wtorek, 28 grudnia 2010

Nowy rok się zbliża...

  Można powiedzieć, że Święta, Święta i po świętach.. Teraz znowu impreza jaką jest sylwester. A w nowym roku jak zawsze wszyscy pokładają nadzieje na lepszą przyszłość. Rok 2011 jak narazie nieciekawie się zapowiada... Podwyższenie podatku VAT, cen paliw. Życie zamiast tańsze ma być droższe ale jak będzie to się dowiemy dopiero w praktyce. Trzeba myśleć pozytywnie:) Napewno możemy liczyć na rozwój technologii.
  Jak co roku wyjdą na rynek nowe laptopy i inne elektroniczne bajery o których nie marzyliśmy w zeszłym roku. Ja postanowiłem w tym roku już zakupić długo analizowany sprzęt elektroniczny w postaci laptopa.
 Zdecydowałem się na asusa U45JC. Mam go już 2 tygodnie bo zamówiłem w firmie x-kom przed świętami jeszcze. Muszę powiedzieć, że maszyna narazie sprawuje się świetnie. 4-5 godzin przeglądania internetu, 2 godziny grania w gry, powyżej 8 godzin przeglądania pdfów i nic nie robienia. Według testów w stanie nic nie robienia a tylko załączenia powinien działać nawet 11 godzin. Ale ja nie miałem okazji wypróbować takiej sytuacji :P Liczyłem się z tym właśnie, że w przyszłym roku wejdą lepsze nowe laptopy, ale tak myśląc nigdy bym nie kupił idealnego notebooka. A ten Asus wydaje mi się najbardziej idealny dla mnie. Nie rozumiem także dlaczego 14 calowe laptopy są tak mało popularne, 15 cali uważam za duże a u45jc idealnie pasuje nie za duży i nie za mały. Dodam, że maszyna posiada na pokładzie: intel core i5(450m), 4gb ram, 320gb dysk, geforce 310m, 14 calową matryce, 8 komorową baterię i aluminiową pokrywę matrycy. Aczkolwiek obudowa nie wygląda na jakaś wytrzymałą po kontakcie z nią. Ale uważam, że to nie telefon przecież rzucał nim nie będę:)
  Przy okazji życzę Szczęśliwego Nowego Roku i udanego Sylwestra:)

czwartek, 16 grudnia 2010

EKG

  Znudzony zwykłymi komunikatorami postanowiłem wypróbować coś całkowicie innego... po przesiadce na ubuntu zajrzałem do repozytorium i zauważyłem eksperymentalny klient gadu-gadu czyli w skrócie ekg, nawiasem kojarzące się zupełnie inaczej:P Po instalacji i odpaleniu oczywiście w konsoli można stwierdzić, że jest to idealny komunikator dla osób... leniwych... Wszystko obsługuje się w oknie terminala za pomocą klawiatury. Po uruchomieniu programu pomocne są wskazówki jak wpisać numer gg i hasło. Potem wpisujemy help i czytamy:P Przede wszystkim dokumentacja:) Wszystko jest bardzo proste i polecenia są dosyć intuicyjne.

  Polecenie:
    status - wyświetla nasz status
    invisible opis - zminia status na niewidoczny z opisem
    back - zmienia na dostepny
    away - zmienia na zaraz wracam
    /chat alias(lub numer gg) wiadomość - wysyła wiadomość pod wpisany numer
    Dcc send numer ścieżka pliku - wysyła plik

 Oprócz tych przykładów jest dużo więcej poleceń, a komunikator ma naprawdę duże możliwości. Dodam, że obsługuje skrypty w języku Python.
 Każda Rozmowa otwiera się w nowej 'zakładce' do których przechodzimy za pomocą kombinacji alt+numer zakładki lub ctrl+p. Ogólnie mam nadzieję używać tego programu na stałe, ponieważ przypadł mi do gustu.
 
 

czwartek, 9 grudnia 2010

Mandriva-->Ubuntu

  Ostatnimi czasy zakupiłem dysk seagate 500gb na sata II. Seagate dlatego, że mam starego seagate'a do dzisiaj i chodzi jak burza a nowszy WD szybko zaczął się sypać, a inne jakoś mnie nie przekonują. No i postanowiłem zainstalować najpierw windows jako, że mam oryginał:) Po długim starcie instalatora sevenki wszystko pięknie zainstalowane działa. No ale to tylko system żeby szybko odpalić jakąś fajną gierkę więc sobie pograłem w fear (gorąco polecam gre:P). A teraz kolej na system do codziennych zadań... Powiedziałem sobie, że muszę wypróbować coś innego niż Mandriva bo do niej mogę zawsze wrócić bo jest naprawdę świetna.
  Pytam znajomych linuksiarzy, wszyscy chórem system user-friendly polecają mi ubuntu... Kiedyś gdy najnowsze ubuntu to była wersja 5 miałem z nim niemiłe wspomnienia.. No ale cóż postanowiłem posłuchać i zainstalować nową wersję bo myślę sobie, że napewno rozwinęła się dystrybucja. Po instalacji wszystko pięknie, biorę się za ulubione programy i zdziwiony jestem ilością dostępnych programów w repozytorium.
Zainteresowany zintegrowanym z środowiskiem graficznym komunikatorem empathy zalogowałem się do komunikatorów. Niestety empathy tragicznie radzi sobię z gg. Więc zainstalowałem pidgina:) Przy uruchomieniu amaroka znowu porażka... Nie chce odtwarzać mp3.. Nie chciało mi się szukać rozwiązania  i zainstalowałem clementine, które mi przypadło do gustu nawet bardziej.
  Poza drobnymi problemami z przyzwyczajeniem się do nowego systemu i kilkoma problemami z którymi dałem sobie radę to ubuntu przypadł mi do gustu. Jeszcze tylko brakuje mi gadżetów z mandrivy ze środowiska kde.
  Nadal jestem zwolennikiem mandrivy ale po paru miesiącach użytkowania ubuntu 10.10 może przekonam się całkiem do gnome i ubuntu:)

wtorek, 23 listopada 2010

Captcha

  Ostatnimi czasy doznałem pewnego rozczarowania... Przeczytałem 2 książki z których dowiedziałem się bardzo dużo informacji. Czytam artykuły na necie, cały czas uczę się czegoś nowego. Ale dobiła mnie nagle świadomość tego, że wiem więcej niż sprzedawcy w sklepach... Lecz najgorsze jest to, że po dłuższym drążeniu tematów związanych ze zdrowiem okazuje się, że mój lekarz rodzinny bardzo mało wie... Czyli czemu ktoś miałby mieć gorsze zdolności uczenia się czy zostania lekarzem, prawnikiem.. Skoro ktoś to potrafi to znaczy, że jeżeli będę się uczył ćwiczył to także mogę dojść do tego samego. Oczywiście jedni mają do tego lepsze predyspozycje niż inni, ale to są już szczegóły.
  A wracając do tematu tego postu to wczoraj czytałem artykuł jak to robią z nas czarnuchów:P Recaptcha jest stosowana w wielu miejscach przy rejestracji czy naliczaniu jakiś punktów. Jedno słowo służy weryfikacji, natomiast drugie jest przesyłane dalej jako rozpoznane przez nas. Na tym drugim właściciele strony mogą zarabiać:) Jest wiadome, że rosjanie oferują rozwiązanie 1000 zagadek Captcha za zaledwie 1 Usd, ale to nie hakerzy wymyślili bota znającego wszystkie literki tylko chińczycy czy inna tania siła robocza rozwiązuje je prawdopodobnie za pół darmo. A w wielu portalach my jesteśmy takimi botami, więc polecam zamiast myślenia co w 2 słowie jest napisania Nigger :)

czwartek, 11 listopada 2010

Paranormal Activity 2 w kinie

  Byłem wczoraj o 22.15 na seansie Paranormal Activity 2, więc mogę podzielić się swoimi wrażeniami z filmu:) Początek filmu = Nuda, pokazanie typowego życia zwykłej rodziny w której urodził się chłopiec i takie tam... Po jakimś czasie można zauważyć jakieś oznaki horroru typu ruszające się lampy, spadający garnek i myjka w basenie, która sama wychodzi na brzeg, co stało się akurat śmiesznym akcentem:P
  Dopiero mniej więcej połowa filmu i przy końcu zaczyna się coś rzeczywiście dziać. Strasznych momentów było tylko parę. Mnie osobiście przyprawił o szybszy puls i przestraszył moment kiedy wszystkie szafki w kuchni się otwarły. Poza tym to jeszcze moment ściągania żony przez demona po schodach w dół prowadząc do piwnicy mógł zaskoczyć.
  Uważam, że druga część jest bardziej przereklamowana. Jedynka bardziej mnie przeraziła. A bardzo ładnie została połączona fabuła drugiej części z pierwszą. Bohaterki obu części są siostrami którym  w dzieciństwie spłonął dom. Okazuje się, że Paranormal activity 2 dzieję się przed zdarzeniami z pierwszej części i kończy się już po zabiciu męża Katie. Bo wtedy Katie zjawia się opętana demonem w domu siostry. Polecam zobaczyć ale nie oczekujcie czegoś lepszego niż pierwsza część:)

sobota, 6 listopada 2010

Myjnia

  Dziś pierwszy raz od chyba 4 miesięcy umyłem moje autko:) Odkąd mam prawo jazdy zastanawiam się czy warto myć samochód... Słyszałem wiele opinii, jedni mówią, że auto ma być czyste. Inni zaś uważają, że brud na karoserii chroni przed kamykami i asfaltem. Ja skłaniam się do tej drugiej opinii. Tyle, że teraz jak ładnie umyłem samochód to widzę, że na karoserii jest mnóstwo czarnych kropek. Jest to prawdopodobnie asfalt i nie wnikam w to jak robią polskie drogi czy coś ale to ciężko schodzi i musiałbym jeszcze raz szorować każdą taką kropkę żeby auto było idealnie czyste...
  Pytanie co zrobić aby asfalt nie przyklejał się do karoserii, w ogóle jak to możliwe że takie kropki pozostają;P No ale i tak muszę się nacieszyć z widoku lśniącego autka, który w czasie mycia troche kolor zmienił :P
  Teraz chyba do końca zimy nie będę myć:)

piątek, 5 listopada 2010

Media markt

  Jako, że dzisiaj znowu nie było laboratorium z programowania w c++ bo nasz koleś utknął w jakimś kraju, ponieważ mu podobno odwołali samolot czy coś, wybrałem się do media markt. Ostatnio słysze w radiu i wszędzie o promocjach, więc postanowiłem się przekonać co market dla idiotów oferuje:) Oczywiście po przejściu przez cały sklep zainteresowałem się laptopami. Duże zbiorowisko wokół laptopów było, ale przeszedłem po kolei obok wszystkich notebooków i trafiłem na tylko jeden interesujący mnie. Reszta to albo technologia z przed roku albo się nie opłaca.
  Ja się zainteresowałem lenovo z560A (core i3 370M, 4gb ram, 500gb dysk, Geforce 310m), który kosztował 2580zł. Ogólnie to w tej cenie tylko porównuje go z asusem k52JC z tymi samymi parametrami ale w sklepie Proline, bo w media markt za te samą cenę są gorsze parametry. 
Sprawdziłem na necie to ten lenovo mało popularny jest narazie i jest dużo droższy. Więc mam dylemat czy może by go wziąć czy może jeszcze poczekać miesiąc albo 2... A może lepiej kupić tego asusa na którego czatuje już od paru miesięcy bo wydaje mi się najlepszym wyjściem.
 Dodam tylko, że lenovo dodatkowo ma wbudowany bluetooth i esata czego nie ma asus, więc skłaniam się do Z560A ale promocja tylko do końca weekendu podobno...
  Co tu zrobić... ?

środa, 3 listopada 2010

Lodomania..

  Dzisiaj zwykły dzień był, kilkanaście godzin zajęć i wolność:) Po zajęciach jadę sobie ulicą i przechodzi jakaś kobieta przez jezdnię po pasach ale nie hamuje bo już przeszła..
Tak beztrosko sobie jadąc musiałem na hamować na szlag "awaryjnie" jak to egzaminatorzy mówią pewnie:P Babcia w ogóle nie popatrzyła czy coś jedzie i sobie weszła na pasy a potem się kapła i tylko złą minę zrobiła.. Z jednej strony jestem do tego przyzwyczajony bo jeżdżę cały czas po miastach ale dzisiaj wyjątkowo szczęśliwy dzień miałem na każdych pasach ktoś na przechodził akurat jak jechałem:P
  Wracając do tematu to piłem a w sumie to jadłem dzisiaj gorącą czekoladę w knajpce w fokusie która się zwie "Lodomania". Naprawdę świetna gęsta i pyszna czekolada:) Polecam każdemu mimo, że 6zł kosztuje:P Ale w niektórych miejscach są gorsze i droższe. Lody też dobre mają bo jadłem kiedyś. Ogólnie to biznes robią napewno nieprzeciętny bo i usytuowanie dobre i dobre smakołyki serwują:)

wtorek, 2 listopada 2010

Paranormal Activity 2

  Widziałem pierwszą część Paranormal Activity i była naprawdę dobra:) Na wakacjach puściłem ją znajomym i widziałem ich przerażone twarze i strach przez cały następny dzień:P Dlatego muszę przyznać, że jest to naprawdę mocny horror. Fabuła filmu opiera się na życiu głównych bohaterów, Micah i Katie, którzy borykają się z nawiedzającymi ich dom zjawiskami paranormalnymi. Film nagrany amatorską kamerą niesamowicie trzyma w napięciu do końca.
  A teraz właśnie weszła druga część do kin więc po obejrzeniu mam zamiar napisać jakaś recenzję:) Niewiele jest horrorów które mnie przestraszą ale pierwsza część paranormal dała mi do myślenia i mam nadzieję, że druga będzie równie dobra:)
  Link do trailera Paranormal Activity 2: http://www.youtube.com/watch?v=07XbSk7Rjt4

poniedziałek, 1 listopada 2010

Dexter

  Dzisiaj obejrzałem już 6 odcinek z nowego piątego sezonu serialu Dexter. Jest to serial inny niż wszystkie:P Opowiada życie analityka krwi pracującego w policji, który po pracy zajmuję się zabijaniem morderców, którzy są na wolności. A wszystko przez śmierć swojej matki gdy nasz bohater był małym dzieckiem. Na oczach małego Dextera jego mama została zamordowana piłą spalinową.
  Całą historię można poznać oglądając serial od pierwszego sezonu. Widziałem wszystkie odcinki, które dotychczas wyszły i śmiało stwierdzić mogę, że tak jak ludzie patrzą na różne seriale takie jak "M jak miłość" itp to ja jestem uzależniony od "Dextera". Każde parę pierwszych odcinków kolejnego sezonu jest jak zwykły serial, ale już od 4,5 odcinka rośnie coraz to większe napięcie i widz zostaje zaskoczony prawie w każdym sezonie. Uważam że reżyser robi naprawdę dobrą robotę:P Tak więc kończąc gorąco polecam każdemu ten serial:)

niedziela, 31 października 2010

Zahir

  Dzisiaj rankiem wyciągnąłem książkę "Zahir" Paulo Coelho. Czytam ją od paru tygodni bo choć książka jest niezbyt gruba to nie mam czasu żeby ją przeczytać..
  Ogólnie Zahir zawiera w sobie ważne mądrości życiowe i czuć to, że jest pisana przez doświadczonego autora. Książka pisana bardzo obrazowo przyrównuje miłość i codzienność do różnych obrazów życiowych. Najbardziej zdziwiło mnie przyrównanie małżeństwa do torów kolejowych.
  Autor mówi o szerokości torów kolejowych, ustanowionej przez starożytnych Rzymian. W przeszłości 2 konie stojące obok siebie miały taka szerokość jak większość współczesnych torów kolejowych. Bohater książki porównuje to z miłością w której ktoś określił kiedyś reguły i do dzisiaj ludzie starają się ich nieświadomie przestrzegać..
  Książki nadal nie doczytałem do końca ale od samego początku inspiruje mnie:)
 W wywiadzie Paulo Coelho powiedział:
   "To, czego się nie spodziewamy, wydarza się, i nie zawsze jesteśmy na to    przygotowani. Niebezpieczeństwo pojawia się właśnie wtedy, gdy wszystko w  naszym życiu wydaje się być zapięte na ostatni guzik,. Bo to, co nazywamy  “ułożeniem sobie życia”, tak naprawdę jest jedynie historią, którą nam  opowiedziano, którą nam narzucono."
  Te słowa podsumowują wszystko:)

sobota, 30 października 2010

Kręgle..

  Dzisiaj byłem pierwszy raz w życiu na prawdziwych kręglach takich z małymi kulami bez 3 otworów na palce:P Pojechałem na zawody i od razu 2 miejsce wywalczyłem myszkę malutką wygrałem firmy vakoss TM-445UK. Myszka muszę przyznać jest świetna:) Zwijany kabelek w myszce jest naprawdę bardzo użyteczny. Laser działa bez zarzutu.
  Tymczasem przed chwilą wpadłem na pomysł oklejenia kartonów w pokoju folią aluminiową. Naprawdę miły dla oka efekt:) Zadowolony z siebie chciałem się zacząć uczyć na kolosa z Algorytmów... I tu zaczyna się problem. Za każdym razem przed kolosem z trudniejszego przedmiotu mam lekkie załamanie... Zawsze zaczynam się zastanawiać czy ja tak naprawdę nadal chce być informatykiem:P Ale myślę, że jutro zmierzę się z szacowaniem złożoności algorytmów i ogólną teorią:)
  Wszystko można przecież pojąć:)

piątek, 29 października 2010

Fiszki

   Byłem dziś u lekarza i przepisał mi jakiś pół antybiotyk więc pozostało doprowadzić się do zdrowia..
   A ostatnio przeglądając zniżki z racji posiadania ubezpieczenia w Euro 26 natrafiłem na fiszki. Pewnie nie wszyscy wiedzą co to jest bo sam nie miałem pojęcia. Więc wszedłem na stronę sklepu www.fiszki.pl aby się przekonać. Są to małe karteczki z jednej strony zapisane słowem/zwrotem polskim a z drugiej angielskim. Dzięki nim można się podobno bardzo skutecznie i szybko nauczyć angielskich słówek. Codziennie wystarczy wyciągnąć taką fiszkę i powtarzać sobie w wolnych chwilach dnia. Niestety taki zestaw słownictwa kosztuje 50zł za jedną część, więc znalazłem w sieci zestawik do druknięcia:P  Z racji egzaminu z angielskiego w tym semestrze postanowiłem się uczyć słówek i czasów. Mam nadzieję, że fiszki mi w tym pomogą:)
   A oto pakiet fiszek z mnóstwem słówek:
http://rapidshare.com/files/49515713/ang.rar

czwartek, 28 października 2010

Po remoncie...

Nadszedł ten dzień...
  To dzisiaj już kompletnie wszystko skończyłem robić w moim pokoju:) Szafy jednak sam nie robiłem bo doszedłem wkońcu do wniosku, że kupię gotową. A wszystko dzięki temu, że trafiłem na prawie idealną gotową szafę a ceny szyn do szaf przesuwnych mnie skutecznie odstraszyły( nie 30zł a 250 za komplet). A i tak jestem zadowolony z siebie bo wiem, że wszystko w tym pokoju zrobiłem samodzielnie. Szafę też musiałem poskładać sam mimo, że ze sklepu... Doszedłem do wniosku, że sam bym zrobił taką samą lepiej ale nie myślę już o tym. Teraz walczę o swoje zdrowie:) Czuję, że mam gorączkę więc idę wypić jakiś fervex i zobaczę co będzie jutro...

środa, 13 października 2010

Okazje i organizacja...

  Kolejny zwykły dzień na uczelni i nagle niezwykły... Dowiaduje się rano na wfie, że wczoraj się plan zmienił i dzisiaj zamiast angielskiego po wfie mamy 2 godziny przerwy... Na politechnice śląskiej normalka... Zawsze komuś coś nie pasuje i musi spieprzyć plan i uprzykrzyć życie innym:) Wkurzyłem się tym trochę zwłaszcza, że miałem wrócić do domu i popracować nad wyglądem swojego pokoju. Ale nic trzeba iść w miasto i zmarnować 2 godziny wolnego.
  Zaciekawiła mnie promocja z okazji 14 urodzin Plusa. Wystarczy wysłać smsa z kodem miasta pod numer 8039 i dostanę podwójny bilet do kina za darmo. No to poszedłem do salonu Plusa kupiłem starter za 5zł i wysyłam smsa:) Szczęśliwy w nadziei czekam na odpowiedź... A tu nie ma już kuponów sms... Wyślij do innego kina albo jutro.
  No nie ten dzień jest chyba pechowy. Jeszcze mnie czeka trening kung-fu więc może być jeszcze gorzej... Tym bardziej, że jestem już zmęczony i boli mnie głowa...

poniedziałek, 11 października 2010

Ciag dalszy wydarzeń

Oglądając szafy w sklepie Jysk i przechodząc przez castorame dokonałem wyboru.
  Będę sam składał szafę z płyt meblowych:) Nie jestem stolarzem ale przecież malarzem też nie a ściany i sufit pomalowałem. Dzisiaj rano zadzwoniłem do strefy płyt i dowiedziałem się, że na następny dzień miałbym gotowe pocięte płyty. A szyny do drzwi przesuwnych kosztują 30zł. Teraz tylko zastanowić się nad dokładnymi wymiarami i zamawiać. Uchwyty do drzwi to koszt ok 10zł, zaślepki i stopki pod szafę to parę groszy, śruby do skręcenia płyt to 2.50 za 10sztuk . A za płyty zapłacę 30zł za metr kwadratowy i wyjdzie mnie to o wiele taniej niż kupno płyt w castoramie czy kupno gotowych mebli.
  Istnieje tylko ryzyko w jaki sposób zdołam z tych płyt poskładać szafe:P

sobota, 9 października 2010

Remont

  Wakacje skończyły się już tydzień temu przynajmniej dla mnie jako studenta:P
  No ale ja postanowiłem zrobić remont tydzień przed rozpoczęciem roku akademickiego:) Potrzeba w domu trochę świeżości, czegoś nowego:) Choć gdyby nie nacisk rodziców to bym się przez najbliższy rok za to nie zabrał... Tak więc wyrzuciłem wszystkie meble wykładzinę i zdarłem tapetę:) Miałem zamiar wybrać nową tapetę ale doszedłem do wniosku, że taniej wyjdzie pomalować ściany i przykleić na połowie jednej ściany fototapete. Wybrałem sobie wakacyjny widok plaża, słońce, palma... Z powodu krzywych ścian nie chciałem robić gładzi bo i tak nie da się wyrównać ścian a chropowate nie wyglądają tak krzywo. Ale po pierwszym bardzo przyjemnym malowaniu zaczęły się problemy, bo wałek nie krył dokładnie małych chropowatych dziurek na ścianie... Musiałem go dociskać i kombinować, a i tak nie wyszło dokładnie ale jestem nawet zadowolony z wyglądu ścian;)
  Teraz już tylko zostało mi wybranie mebli a z racji mojego biurka, którego nie zmieniam muszę wybrać kolor olchy. Do wyboru pozostała mi szafa... Z oferty Black Red White szafa Kim albo 2 szafy Waleria tak żeby była zapełniona przestrzeń na 150cm szerokości. Ostatnio trafiłem do strefy płyt w poszukiwaniu szafy i tam oferują dokładnie takie same płyty meblowe z jakich są robione wszystkie meble tylko 2mm grubsze niż np w Black Red White. Wymierzyłem sobie idealną szafę z półkami itd. i wyszło mnie conajmniej 300zł taniej a szafa byłaby wyższa i głębsza niż gotowa w sklepie. W strefie płyt ładnie by mi pocięli wszystko na wymiar i nawiercili otwory na zawiasy. Tylko boję się, że nie będą się potem fronty domykać czy pasować bo zawias parę mm przesunie drzwi w którąś stronę dlatego nie zdecydowałem się jeszcze czy samemu składać czy kupić...
  Ale w najbliższych dniach będę musiał podjąć decyzję bo trzeba gdzieś ubrania umieścić;)

wtorek, 10 sierpnia 2010

FOREX

Byłem sobie na wakacjach:) Było świetnie napiszę o tym później, bo jeszcze wybieram się nad morze:)
 Kiedyś już miałem platformę brokerską zainstalowaną na windows i udało mi się zarobić parę złotych oczywiście na koncie demo. Przymierzam się do założenia konta rzeczywistego aby zacząć zarabiać prawdziwe pieniądze. Na giełdę forex trafiłem przez internetowe artykuły o zarabianiu przez internet. Do tego pewnego dnia okazało się, że znajomy także gra na koncie demo. Opowiedział mi wtedy, że jego znajomi grają i zarabiają codziennie małe kwoty ale są na plusie. Więc gdy wróciłem do domu z nowym zapałem wziąłem się za giełdę forex:) Już na początek zimny kubeł wody bo platforma z Admiral Markets czyli Meta trader jest tylko na windows a ja już od pół roku windowsa nie widziałem bo w całości przesiadłem się zadowolony na linuxa... Więc patrze co powie wujek google i znalazlem rozwiązanie aby zainstalować meta tradera pod linuxem. Wystarczy ściągnąć 2 pliki, dla zainteresowanych:


Krok po kroku:
1. Instalujemy pakiet wine, np. w Fedora przez
# yum install wine
2. Ściągamy plik instalacyjny MetaTrader’a (link w menu)
3. Uruchamiamy instalację:
# wine mt4setup.exe
i postępujemy zgodnie z instrukcją umieszczoną w:
http://www.aktywnyinwestor.pl/edukacja/instalacja-mt4-i-pierwszy-wykres-z-gpw/
Uruchamiamy program przez
$ wine terminal.exe
…i nie startuje.
Brakuje bowiem 2 plików: user32.dll i mfc42.dll, które można przegrać z własnego systemu Windows, lub ściągnąć z
http://www.dlldump.com/download-dll-files_new.php/dllfiles/U/user32.dll/5.1.2600.2180/download.html
http://www.dlldump.com/download-dll-files_new.php/dllfiles/M/mfc42.dll/6.0.400/download.html
Należy oba pliki przegrać do folderu, w którym zainstalowaliśmy MT4.
Teraz uruchamiamy
$ wine terminal.exe
i wszystko działa jak pod systemem Windows.

Teraz pozostało tylko zarabiać:P
Ale czy grając prawdziwymi pieniędzmi nadal będę miał zyski. Adrenalina pewnie będzie większa... Póki co poszukam czy nie ma jeszcze innej platformy choć ta mi się bardzo podoba to jednak wychodzę z założenia, że póki nie mam porównania czegoś z czymś innym to nie wiadomo co jest lepsze. Jeżeli nie znajdę niczego lepszego od Meta tradera na Admiral Markets to tam założę konto.

sobota, 5 czerwca 2010

ORANGE

W zeszłą środę byłem w centrum handlowym focus;)
Po zajęciach poszedłem rozejrzeć się za wcześniej wspomnianym routerem i ogólnie zobaczyć co nowego w firmowych sklepach słychać.
  Przechodząc obok salonu orange postanowiłem wejść zapytać jak wyglądają promocję z doładowaniem w orange go. Więc wchodzę patrzę 2 stoliki, przy jednym blondynka, przy drugim brunetka... Oczywiście nie zastanawiając się podszedłem do brunetki;) Nawiasem mówiąc uważam brunetki za atrakcyjniejsze, bardziej w moim guście:) No i grzecznie pytam jakie są promocje przy doładowaniu za 100zł. Pani odpowiada, że można sprawdzić na stronie.. Ja mówie, że nie mam na to czasu więc przyszedłem tutaj... (szczerze nie chce mi sie kopać w nagromadzonej mnóstwem bzdur i innych informacji stronie orange, która odstrasza;]) Pani mi coś mówi o jednej promocji rozmów do 3 osób, więc od razu pytam jak to jest z promocją 2 miesiące za darmo do jednej osoby bo zawsze taką brałem. Pytam czy się zmieniła, czy ją zlikwidowali czy jak?..
Oczywiście "miła" Pani nie wie nic oprócz tej jednej;] więc pytam czy mogę sam sprawdzić na komputerze, który stoi na wystawie.. Podchodze do niego i myszka nie działa... Ok poradze sobie na klawiaturze ale cóż z tego internetu też nie ma... No to z powrotem do pani a ona czyta na internecie i dalej nic nie wie... A co do komputera to widocznie jest awaria poinformowała mnie;] Bardzo zirytowany próbuje czekać i się czegoś dowiedzieć...
Pani wkońcu zapytała czy chce aby mnie połączyła z biurem obsługi. No to się zgadzam...
Dostaje słuchawkę i czekam słuchając ich durnej muzyczki...
Wkońcu ktoś odebrał... Wkurzony pytam się jakiegoś warszawiaka domniemam o to co pani wcześniej...
Wszystko grzecznie, miło, ładnie wie i mi odpowiada:)
Pan uratował honor Orange. Odłożyłem słuchawkę pani ładnie podziękowałem i powiedziałem dosłownie:
"Dziękuję bardzo, ale niech pani doczyta o promocjach"
wstaję, wychodzę a pani wściekłym wzrokiem na mnie podniesionym tonem:
"A ty nie bądź taki cwaniak, co!!"
Wyszedłem i tylko powiedziałem do siebie co za chamstwo...

Niech mi ktoś powie czy tak powinno się klientów swojej sieci traktować...
Zepsuła mi miła pani humor na cały dzień.. Miałem wręcz chęć iść do tego salonu i porozmawiać z szefową..
Jako, że zapamiętałem nazwisko pani... Na jej nieszczęście..
Ale ochłonąłem już i nie mam zamiaru nikomu utrudniać życia.. ale następnym razem nie będę taki miły...
Jestem zawsze opanowany i ciężko mnie wyprowadzić z równowagi ale jak mnie ktoś wkurzy jak ta pani to potrafię być nieobliczalny:)

piątek, 4 czerwca 2010

Weekend:)

   Jako że od środy zaczął się dla mnie weekend bo wczoraj Boże Ciało a dziś nie mam zajęć zabrałem się za wymianę mojego wysłużonego starego modemu z neostrady(ZTE ZXDSL 852 v2)  na jakiś w miarę dobry a niedrogi tak do 200zł router ADSL. Tak więc zabrałem się za przeglądanie ofert sklepów internetowych;) poczytałem kilka tematów na forach internetowych na temat problemów z różnymi modelami. Ostatecznie miałem takie pranie mózgu, że już nie wiem która firma produkuje lepsze routery.. Poszedłem w teren do komputronika, vobisa, proline i innych po drodze popytać co oni polecają i okazało się to bezsensu...
   Co sklep to routery innego producenta są najlepiej sprzedawane;] Ale patrząc na problemy ludzi uznałem że najtańsze i najmniej zawodne w TEJ cenie okażą się firmy TPlink, Netgear i Asus. Jeszcze znajomy polecił mi firmę PLANET ale nie mam o niej żadnych informacji poza polecaniem routerów tej firmy przez znajomego...
    Po porównaniach zabezpieczeń i innych rzeczy mój wybór padł na NETGEAR dg834g. Złego słowa nie doszukałem się na jego temat, a wręcz dużo ludzi poleca go. Pójdę kupić dopiero w przyszłym tygodniu tak więc mam jeszcze czas zastanawiać się dalej.
   Dotychczas widziałem go w komputroniku za 160zł albo w Vobisie za 179zł. No ale zastanawiam się nad allegro gdzie za 110zł mogę go znaleźć prawie nowy bo często ludzie kupują a dopiero potem myślą że  mają Annex B albo kablówke...

sobota, 29 maja 2010

Pierwszy post

Witam wszystkich:)
 Czasami są w życiu różne chwile... Zawahania, trudnych wyborów, czy też niezbyt dobrego nastroju.
Ostatnio miewam depresyjne myśli i wpadłem na pomysł założenia bloga:)
Wiele razy miałem ochotę podzielić się swoimi przemyśleniami i przeżyciami z szerszym gronem ludzi...
Niczego nie obiecam ale mam zamiar pisać tutaj o różnych sprawach związanych z życiem studenckim, informatyką jako, że kształcę się w tym kierunku, no i sztukami walki, którymi zajmuję się od paru lat.

  To na tyle na dziś, jeżeli ktoś to przeczyta to już dla mnie jakiś sukces i zachęta do pisania:)