Można powiedzieć, że Święta, Święta i po świętach.. Teraz znowu impreza jaką jest sylwester. A w nowym roku jak zawsze wszyscy pokładają nadzieje na lepszą przyszłość. Rok 2011 jak narazie nieciekawie się zapowiada... Podwyższenie podatku VAT, cen paliw. Życie zamiast tańsze ma być droższe ale jak będzie to się dowiemy dopiero w praktyce. Trzeba myśleć pozytywnie:) Napewno możemy liczyć na rozwój technologii.
Jak co roku wyjdą na rynek nowe laptopy i inne elektroniczne bajery o których nie marzyliśmy w zeszłym roku. Ja postanowiłem w tym roku już zakupić długo analizowany sprzęt elektroniczny w postaci laptopa.
Zdecydowałem się na asusa U45JC. Mam go już 2 tygodnie bo zamówiłem w firmie x-kom przed świętami jeszcze. Muszę powiedzieć, że maszyna narazie sprawuje się świetnie. 4-5 godzin przeglądania internetu, 2 godziny grania w gry, powyżej 8 godzin przeglądania pdfów i nic nie robienia. Według testów w stanie nic nie robienia a tylko załączenia powinien działać nawet 11 godzin. Ale ja nie miałem okazji wypróbować takiej sytuacji :P Liczyłem się z tym właśnie, że w przyszłym roku wejdą lepsze nowe laptopy, ale tak myśląc nigdy bym nie kupił idealnego notebooka. A ten Asus wydaje mi się najbardziej idealny dla mnie. Nie rozumiem także dlaczego 14 calowe laptopy są tak mało popularne, 15 cali uważam za duże a u45jc idealnie pasuje nie za duży i nie za mały. Dodam, że maszyna posiada na pokładzie: intel core i5(450m), 4gb ram, 320gb dysk, geforce 310m, 14 calową matryce, 8 komorową baterię i aluminiową pokrywę matrycy. Aczkolwiek obudowa nie wygląda na jakaś wytrzymałą po kontakcie z nią. Ale uważam, że to nie telefon przecież rzucał nim nie będę:)
Przy okazji życzę Szczęśliwego Nowego Roku i udanego Sylwestra:)
wtorek, 28 grudnia 2010
czwartek, 16 grudnia 2010
EKG
Znudzony zwykłymi komunikatorami postanowiłem wypróbować coś całkowicie innego... po przesiadce na ubuntu zajrzałem do repozytorium i zauważyłem eksperymentalny klient gadu-gadu czyli w skrócie ekg, nawiasem kojarzące się zupełnie inaczej:P Po instalacji i odpaleniu oczywiście w konsoli można stwierdzić, że jest to idealny komunikator dla osób... leniwych... Wszystko obsługuje się w oknie terminala za pomocą klawiatury. Po uruchomieniu programu pomocne są wskazówki jak wpisać numer gg i hasło. Potem wpisujemy help i czytamy:P Przede wszystkim dokumentacja:) Wszystko jest bardzo proste i polecenia są dosyć intuicyjne.
Polecenie:
status - wyświetla nasz status
invisible opis - zminia status na niewidoczny z opisem
back - zmienia na dostepny
away - zmienia na zaraz wracam
/chat alias(lub numer gg) wiadomość - wysyła wiadomość pod wpisany numer
Dcc send numer ścieżka pliku - wysyła plik
Oprócz tych przykładów jest dużo więcej poleceń, a komunikator ma naprawdę duże możliwości. Dodam, że obsługuje skrypty w języku Python.
Każda Rozmowa otwiera się w nowej 'zakładce' do których przechodzimy za pomocą kombinacji alt+numer zakładki lub ctrl+p. Ogólnie mam nadzieję używać tego programu na stałe, ponieważ przypadł mi do gustu.
Polecenie:
status - wyświetla nasz status
invisible opis - zminia status na niewidoczny z opisem
back - zmienia na dostepny
away - zmienia na zaraz wracam
/chat alias(lub numer gg) wiadomość - wysyła wiadomość pod wpisany numer
Dcc send numer ścieżka pliku - wysyła plik
Oprócz tych przykładów jest dużo więcej poleceń, a komunikator ma naprawdę duże możliwości. Dodam, że obsługuje skrypty w języku Python.
Każda Rozmowa otwiera się w nowej 'zakładce' do których przechodzimy za pomocą kombinacji alt+numer zakładki lub ctrl+p. Ogólnie mam nadzieję używać tego programu na stałe, ponieważ przypadł mi do gustu.
czwartek, 9 grudnia 2010
Mandriva-->Ubuntu
Ostatnimi czasy zakupiłem dysk seagate 500gb na sata II. Seagate dlatego, że mam starego seagate'a do dzisiaj i chodzi jak burza a nowszy WD szybko zaczął się sypać, a inne jakoś mnie nie przekonują. No i postanowiłem zainstalować najpierw windows jako, że mam oryginał:) Po długim starcie instalatora sevenki wszystko pięknie zainstalowane działa. No ale to tylko system żeby szybko odpalić jakąś fajną gierkę więc sobie pograłem w fear (gorąco polecam gre:P). A teraz kolej na system do codziennych zadań... Powiedziałem sobie, że muszę wypróbować coś innego niż Mandriva bo do niej mogę zawsze wrócić bo jest naprawdę świetna.
Pytam znajomych linuksiarzy, wszyscy chórem system user-friendly polecają mi ubuntu... Kiedyś gdy najnowsze ubuntu to była wersja 5 miałem z nim niemiłe wspomnienia.. No ale cóż postanowiłem posłuchać i zainstalować nową wersję bo myślę sobie, że napewno rozwinęła się dystrybucja. Po instalacji wszystko pięknie, biorę się za ulubione programy i zdziwiony jestem ilością dostępnych programów w repozytorium.
Zainteresowany zintegrowanym z środowiskiem graficznym komunikatorem empathy zalogowałem się do komunikatorów. Niestety empathy tragicznie radzi sobię z gg. Więc zainstalowałem pidgina:) Przy uruchomieniu amaroka znowu porażka... Nie chce odtwarzać mp3.. Nie chciało mi się szukać rozwiązania i zainstalowałem clementine, które mi przypadło do gustu nawet bardziej.
Poza drobnymi problemami z przyzwyczajeniem się do nowego systemu i kilkoma problemami z którymi dałem sobie radę to ubuntu przypadł mi do gustu. Jeszcze tylko brakuje mi gadżetów z mandrivy ze środowiska kde.
Nadal jestem zwolennikiem mandrivy ale po paru miesiącach użytkowania ubuntu 10.10 może przekonam się całkiem do gnome i ubuntu:)
Pytam znajomych linuksiarzy, wszyscy chórem system user-friendly polecają mi ubuntu... Kiedyś gdy najnowsze ubuntu to była wersja 5 miałem z nim niemiłe wspomnienia.. No ale cóż postanowiłem posłuchać i zainstalować nową wersję bo myślę sobie, że napewno rozwinęła się dystrybucja. Po instalacji wszystko pięknie, biorę się za ulubione programy i zdziwiony jestem ilością dostępnych programów w repozytorium.
Zainteresowany zintegrowanym z środowiskiem graficznym komunikatorem empathy zalogowałem się do komunikatorów. Niestety empathy tragicznie radzi sobię z gg. Więc zainstalowałem pidgina:) Przy uruchomieniu amaroka znowu porażka... Nie chce odtwarzać mp3.. Nie chciało mi się szukać rozwiązania i zainstalowałem clementine, które mi przypadło do gustu nawet bardziej.
Poza drobnymi problemami z przyzwyczajeniem się do nowego systemu i kilkoma problemami z którymi dałem sobie radę to ubuntu przypadł mi do gustu. Jeszcze tylko brakuje mi gadżetów z mandrivy ze środowiska kde.
Nadal jestem zwolennikiem mandrivy ale po paru miesiącach użytkowania ubuntu 10.10 może przekonam się całkiem do gnome i ubuntu:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)