sobota, 5 czerwca 2010

ORANGE

W zeszłą środę byłem w centrum handlowym focus;)
Po zajęciach poszedłem rozejrzeć się za wcześniej wspomnianym routerem i ogólnie zobaczyć co nowego w firmowych sklepach słychać.
  Przechodząc obok salonu orange postanowiłem wejść zapytać jak wyglądają promocję z doładowaniem w orange go. Więc wchodzę patrzę 2 stoliki, przy jednym blondynka, przy drugim brunetka... Oczywiście nie zastanawiając się podszedłem do brunetki;) Nawiasem mówiąc uważam brunetki za atrakcyjniejsze, bardziej w moim guście:) No i grzecznie pytam jakie są promocje przy doładowaniu za 100zł. Pani odpowiada, że można sprawdzić na stronie.. Ja mówie, że nie mam na to czasu więc przyszedłem tutaj... (szczerze nie chce mi sie kopać w nagromadzonej mnóstwem bzdur i innych informacji stronie orange, która odstrasza;]) Pani mi coś mówi o jednej promocji rozmów do 3 osób, więc od razu pytam jak to jest z promocją 2 miesiące za darmo do jednej osoby bo zawsze taką brałem. Pytam czy się zmieniła, czy ją zlikwidowali czy jak?..
Oczywiście "miła" Pani nie wie nic oprócz tej jednej;] więc pytam czy mogę sam sprawdzić na komputerze, który stoi na wystawie.. Podchodze do niego i myszka nie działa... Ok poradze sobie na klawiaturze ale cóż z tego internetu też nie ma... No to z powrotem do pani a ona czyta na internecie i dalej nic nie wie... A co do komputera to widocznie jest awaria poinformowała mnie;] Bardzo zirytowany próbuje czekać i się czegoś dowiedzieć...
Pani wkońcu zapytała czy chce aby mnie połączyła z biurem obsługi. No to się zgadzam...
Dostaje słuchawkę i czekam słuchając ich durnej muzyczki...
Wkońcu ktoś odebrał... Wkurzony pytam się jakiegoś warszawiaka domniemam o to co pani wcześniej...
Wszystko grzecznie, miło, ładnie wie i mi odpowiada:)
Pan uratował honor Orange. Odłożyłem słuchawkę pani ładnie podziękowałem i powiedziałem dosłownie:
"Dziękuję bardzo, ale niech pani doczyta o promocjach"
wstaję, wychodzę a pani wściekłym wzrokiem na mnie podniesionym tonem:
"A ty nie bądź taki cwaniak, co!!"
Wyszedłem i tylko powiedziałem do siebie co za chamstwo...

Niech mi ktoś powie czy tak powinno się klientów swojej sieci traktować...
Zepsuła mi miła pani humor na cały dzień.. Miałem wręcz chęć iść do tego salonu i porozmawiać z szefową..
Jako, że zapamiętałem nazwisko pani... Na jej nieszczęście..
Ale ochłonąłem już i nie mam zamiaru nikomu utrudniać życia.. ale następnym razem nie będę taki miły...
Jestem zawsze opanowany i ciężko mnie wyprowadzić z równowagi ale jak mnie ktoś wkurzy jak ta pani to potrafię być nieobliczalny:)

piątek, 4 czerwca 2010

Weekend:)

   Jako że od środy zaczął się dla mnie weekend bo wczoraj Boże Ciało a dziś nie mam zajęć zabrałem się za wymianę mojego wysłużonego starego modemu z neostrady(ZTE ZXDSL 852 v2)  na jakiś w miarę dobry a niedrogi tak do 200zł router ADSL. Tak więc zabrałem się za przeglądanie ofert sklepów internetowych;) poczytałem kilka tematów na forach internetowych na temat problemów z różnymi modelami. Ostatecznie miałem takie pranie mózgu, że już nie wiem która firma produkuje lepsze routery.. Poszedłem w teren do komputronika, vobisa, proline i innych po drodze popytać co oni polecają i okazało się to bezsensu...
   Co sklep to routery innego producenta są najlepiej sprzedawane;] Ale patrząc na problemy ludzi uznałem że najtańsze i najmniej zawodne w TEJ cenie okażą się firmy TPlink, Netgear i Asus. Jeszcze znajomy polecił mi firmę PLANET ale nie mam o niej żadnych informacji poza polecaniem routerów tej firmy przez znajomego...
    Po porównaniach zabezpieczeń i innych rzeczy mój wybór padł na NETGEAR dg834g. Złego słowa nie doszukałem się na jego temat, a wręcz dużo ludzi poleca go. Pójdę kupić dopiero w przyszłym tygodniu tak więc mam jeszcze czas zastanawiać się dalej.
   Dotychczas widziałem go w komputroniku za 160zł albo w Vobisie za 179zł. No ale zastanawiam się nad allegro gdzie za 110zł mogę go znaleźć prawie nowy bo często ludzie kupują a dopiero potem myślą że  mają Annex B albo kablówke...