niedziela, 31 października 2010

Zahir

  Dzisiaj rankiem wyciągnąłem książkę "Zahir" Paulo Coelho. Czytam ją od paru tygodni bo choć książka jest niezbyt gruba to nie mam czasu żeby ją przeczytać..
  Ogólnie Zahir zawiera w sobie ważne mądrości życiowe i czuć to, że jest pisana przez doświadczonego autora. Książka pisana bardzo obrazowo przyrównuje miłość i codzienność do różnych obrazów życiowych. Najbardziej zdziwiło mnie przyrównanie małżeństwa do torów kolejowych.
  Autor mówi o szerokości torów kolejowych, ustanowionej przez starożytnych Rzymian. W przeszłości 2 konie stojące obok siebie miały taka szerokość jak większość współczesnych torów kolejowych. Bohater książki porównuje to z miłością w której ktoś określił kiedyś reguły i do dzisiaj ludzie starają się ich nieświadomie przestrzegać..
  Książki nadal nie doczytałem do końca ale od samego początku inspiruje mnie:)
 W wywiadzie Paulo Coelho powiedział:
   "To, czego się nie spodziewamy, wydarza się, i nie zawsze jesteśmy na to    przygotowani. Niebezpieczeństwo pojawia się właśnie wtedy, gdy wszystko w  naszym życiu wydaje się być zapięte na ostatni guzik,. Bo to, co nazywamy  “ułożeniem sobie życia”, tak naprawdę jest jedynie historią, którą nam  opowiedziano, którą nam narzucono."
  Te słowa podsumowują wszystko:)

sobota, 30 października 2010

Kręgle..

  Dzisiaj byłem pierwszy raz w życiu na prawdziwych kręglach takich z małymi kulami bez 3 otworów na palce:P Pojechałem na zawody i od razu 2 miejsce wywalczyłem myszkę malutką wygrałem firmy vakoss TM-445UK. Myszka muszę przyznać jest świetna:) Zwijany kabelek w myszce jest naprawdę bardzo użyteczny. Laser działa bez zarzutu.
  Tymczasem przed chwilą wpadłem na pomysł oklejenia kartonów w pokoju folią aluminiową. Naprawdę miły dla oka efekt:) Zadowolony z siebie chciałem się zacząć uczyć na kolosa z Algorytmów... I tu zaczyna się problem. Za każdym razem przed kolosem z trudniejszego przedmiotu mam lekkie załamanie... Zawsze zaczynam się zastanawiać czy ja tak naprawdę nadal chce być informatykiem:P Ale myślę, że jutro zmierzę się z szacowaniem złożoności algorytmów i ogólną teorią:)
  Wszystko można przecież pojąć:)

piątek, 29 października 2010

Fiszki

   Byłem dziś u lekarza i przepisał mi jakiś pół antybiotyk więc pozostało doprowadzić się do zdrowia..
   A ostatnio przeglądając zniżki z racji posiadania ubezpieczenia w Euro 26 natrafiłem na fiszki. Pewnie nie wszyscy wiedzą co to jest bo sam nie miałem pojęcia. Więc wszedłem na stronę sklepu www.fiszki.pl aby się przekonać. Są to małe karteczki z jednej strony zapisane słowem/zwrotem polskim a z drugiej angielskim. Dzięki nim można się podobno bardzo skutecznie i szybko nauczyć angielskich słówek. Codziennie wystarczy wyciągnąć taką fiszkę i powtarzać sobie w wolnych chwilach dnia. Niestety taki zestaw słownictwa kosztuje 50zł za jedną część, więc znalazłem w sieci zestawik do druknięcia:P  Z racji egzaminu z angielskiego w tym semestrze postanowiłem się uczyć słówek i czasów. Mam nadzieję, że fiszki mi w tym pomogą:)
   A oto pakiet fiszek z mnóstwem słówek:
http://rapidshare.com/files/49515713/ang.rar

czwartek, 28 października 2010

Po remoncie...

Nadszedł ten dzień...
  To dzisiaj już kompletnie wszystko skończyłem robić w moim pokoju:) Szafy jednak sam nie robiłem bo doszedłem wkońcu do wniosku, że kupię gotową. A wszystko dzięki temu, że trafiłem na prawie idealną gotową szafę a ceny szyn do szaf przesuwnych mnie skutecznie odstraszyły( nie 30zł a 250 za komplet). A i tak jestem zadowolony z siebie bo wiem, że wszystko w tym pokoju zrobiłem samodzielnie. Szafę też musiałem poskładać sam mimo, że ze sklepu... Doszedłem do wniosku, że sam bym zrobił taką samą lepiej ale nie myślę już o tym. Teraz walczę o swoje zdrowie:) Czuję, że mam gorączkę więc idę wypić jakiś fervex i zobaczę co będzie jutro...

środa, 13 października 2010

Okazje i organizacja...

  Kolejny zwykły dzień na uczelni i nagle niezwykły... Dowiaduje się rano na wfie, że wczoraj się plan zmienił i dzisiaj zamiast angielskiego po wfie mamy 2 godziny przerwy... Na politechnice śląskiej normalka... Zawsze komuś coś nie pasuje i musi spieprzyć plan i uprzykrzyć życie innym:) Wkurzyłem się tym trochę zwłaszcza, że miałem wrócić do domu i popracować nad wyglądem swojego pokoju. Ale nic trzeba iść w miasto i zmarnować 2 godziny wolnego.
  Zaciekawiła mnie promocja z okazji 14 urodzin Plusa. Wystarczy wysłać smsa z kodem miasta pod numer 8039 i dostanę podwójny bilet do kina za darmo. No to poszedłem do salonu Plusa kupiłem starter za 5zł i wysyłam smsa:) Szczęśliwy w nadziei czekam na odpowiedź... A tu nie ma już kuponów sms... Wyślij do innego kina albo jutro.
  No nie ten dzień jest chyba pechowy. Jeszcze mnie czeka trening kung-fu więc może być jeszcze gorzej... Tym bardziej, że jestem już zmęczony i boli mnie głowa...

poniedziałek, 11 października 2010

Ciag dalszy wydarzeń

Oglądając szafy w sklepie Jysk i przechodząc przez castorame dokonałem wyboru.
  Będę sam składał szafę z płyt meblowych:) Nie jestem stolarzem ale przecież malarzem też nie a ściany i sufit pomalowałem. Dzisiaj rano zadzwoniłem do strefy płyt i dowiedziałem się, że na następny dzień miałbym gotowe pocięte płyty. A szyny do drzwi przesuwnych kosztują 30zł. Teraz tylko zastanowić się nad dokładnymi wymiarami i zamawiać. Uchwyty do drzwi to koszt ok 10zł, zaślepki i stopki pod szafę to parę groszy, śruby do skręcenia płyt to 2.50 za 10sztuk . A za płyty zapłacę 30zł za metr kwadratowy i wyjdzie mnie to o wiele taniej niż kupno płyt w castoramie czy kupno gotowych mebli.
  Istnieje tylko ryzyko w jaki sposób zdołam z tych płyt poskładać szafe:P

sobota, 9 października 2010

Remont

  Wakacje skończyły się już tydzień temu przynajmniej dla mnie jako studenta:P
  No ale ja postanowiłem zrobić remont tydzień przed rozpoczęciem roku akademickiego:) Potrzeba w domu trochę świeżości, czegoś nowego:) Choć gdyby nie nacisk rodziców to bym się przez najbliższy rok za to nie zabrał... Tak więc wyrzuciłem wszystkie meble wykładzinę i zdarłem tapetę:) Miałem zamiar wybrać nową tapetę ale doszedłem do wniosku, że taniej wyjdzie pomalować ściany i przykleić na połowie jednej ściany fototapete. Wybrałem sobie wakacyjny widok plaża, słońce, palma... Z powodu krzywych ścian nie chciałem robić gładzi bo i tak nie da się wyrównać ścian a chropowate nie wyglądają tak krzywo. Ale po pierwszym bardzo przyjemnym malowaniu zaczęły się problemy, bo wałek nie krył dokładnie małych chropowatych dziurek na ścianie... Musiałem go dociskać i kombinować, a i tak nie wyszło dokładnie ale jestem nawet zadowolony z wyglądu ścian;)
  Teraz już tylko zostało mi wybranie mebli a z racji mojego biurka, którego nie zmieniam muszę wybrać kolor olchy. Do wyboru pozostała mi szafa... Z oferty Black Red White szafa Kim albo 2 szafy Waleria tak żeby była zapełniona przestrzeń na 150cm szerokości. Ostatnio trafiłem do strefy płyt w poszukiwaniu szafy i tam oferują dokładnie takie same płyty meblowe z jakich są robione wszystkie meble tylko 2mm grubsze niż np w Black Red White. Wymierzyłem sobie idealną szafę z półkami itd. i wyszło mnie conajmniej 300zł taniej a szafa byłaby wyższa i głębsza niż gotowa w sklepie. W strefie płyt ładnie by mi pocięli wszystko na wymiar i nawiercili otwory na zawiasy. Tylko boję się, że nie będą się potem fronty domykać czy pasować bo zawias parę mm przesunie drzwi w którąś stronę dlatego nie zdecydowałem się jeszcze czy samemu składać czy kupić...
  Ale w najbliższych dniach będę musiał podjąć decyzję bo trzeba gdzieś ubrania umieścić;)